Już Hipokrates i jego uczniowie zalecali stosować sproszkowany węgiel drzewny na zakażone rany, co dawało zaskakująco dobre rezultaty – nie tylko zapobiegało przykremu zapachowi, ale również powodowało, że rana przestawała się „paprać” i szybciej się goiła. Podobne zabiegi stosują do dziś  Aborygeni w Australii, wiele plemion afrykańskich, Indianie w obu Amerykach jak również różne medycyny ludowe.

Że węgiel drzewny to kuracje skuteczne – udowodniła współczesna nauka.

Największa zaleta, jaką ma węgiel drzewny, to jego zdolności adsorpcyjne. Jest on bowiem porowaty – ma mnóstwo szczelin, drobniutkich pęknięć i zakątków – dzięki czemu wychwytuje i wiąże cząstki materii, gazów, obcych białek i substancji chemicznych, które wraz z nim są potem wydalane z organizmu.
Oczywiście dotyczy to także wielu trucizn. Obliczono, że całkowita powierzchnia wszystkich cząstek w kostce węgla o wymiarach centymetra sześciennego wynosi 1000 m kwadratowych! Stąd węgiel drzewny jest tak skuteczny – zwłaszcza w przypadku zatruć.

Dokumentowano tą skuteczność  za pomocą wielu doświadczeń – w tym mocno ryzykownych. Na przykład w roku 1831 francuski naukowiec Touery na oczach członków Francuskiej Akademii Medycznej zażył  15 g strychniny (15 razy więcej niż dawka śmiertelna) oraz tyle samo węgla drzewnego. I… przeżył.

Produkcja węgla drzewnegoNic dziwnego, że tak skuteczna odtrutka stała się przedmiotem badań naukowców i lekarzy. Zbadali oni, że węgiel drzewny tworzy kompleks z materiałem toksycznym, który nie rozpada się w przewodzie pokarmowym, dzięki czemu trucizna nie przedostaje się do krwi. Na początku XX wieku poddano węgiel drzewny procesowi aktywacji – czyli działaniu utleniającego gazu, na przykład pary wodnej lub powietrza o podwyższonej temperaturze – co zwielokrotnia jego adsorpcyjne właściwości.
Taki właśnie aktywowany węgiel można dziś kupić w każdej aptece jako środek przeciw zatruciom, wzdęciom i biegunkom.  Dość ogólnikowe… Problem polega na tym, że choć liczne doświadczenia potwierdziły skuteczność węgla przy wielu rozmaitych schorzeniach, do tej pory nie odkryto, na czym – poza zdolnościami adsorpcyjnymi – polega jego lecznicze działanie pod względem fizycznym i chemicznym. Nie wiemy nawet, jakie ma substancje czynne.

Nie ulega wątpliwości, że węgiel drzewny, jest niezwykle silnym środkiem wspomagającym system oczyszczania organizmu. Można go podawać doustnie, drogą wziewną, stosować na skórę w okładach i jako zasypkę.

To wspaniałe antidotum przy zatruciach – między innymi grzybami, nawet muchomorem sromotnikowym. Zwalcza gazy w jelitach, biegunkę, niestrawność – w takich przypadkach należy brać od 4 do 8 tabletek 3-4 razy dziennie. Stosuje się go przy owrzodzeniu jelita grubego – skuteczny jest zwłaszcza jeśli dodamy niewielką ilość oliwy z oliwek (2 tabletki węgla rozkruszyć, wymieszać z 1/4 łyżeczki oliwy i połknąć – powtarzać 3 razy dziennie;  a także przy niewydolności wątroby i nerek – gdyż połykanie dużych ilości węgla zapobiega przenikaniu toksyn do krwi.

Zewnętrznie, w okładach i jako zasypka, węgiel drzewny wspomaga leczenie zainfekowanych ran, zwalczając przy tym nieprzyjemny zapach wydzielin. Stosuje się go w chorobach kobiecych – zwłaszcza przy upławach i nadżerkach (w takich przypadkach pomaga tampon zanurzony w roztworze węgla – łyżka sypkiego węgla na szklankę przegotowanej wody) oraz przy grzybicy i wrzodach, także ropnych. W płukankach i okładach zwalcza choroby gardła, uszu i stany zapalne oczu oraz choroby reumatyczne. Zmniejsza opuchliznę i łagodzi ból związany z odniesionymi kontuzjami, takimi jak naderwania ścięgien, zwichnięcia, stłuczenia, krwiaki. W tym przypadku warto węgiel połączyć z siemieniem lnianym. Poza tym jest doskonałym antidotum na wszelkie ukąszenia oraz użądlenia przez owady – komary, meszki, osy, pszczoły, szerszenie – sprawdza się wówczas doskonale plaster z węgla, który łagodzi ból i zapobiega powstaniu opuchlizny. W przypadku pokąsania przez czerwone mrówki  oraz przez meszki i komary w miejscu ukłucia przykłada się opatrunek gazowy, lekko nawilżony i mocno natarty tabletką węgla. Może on ponadto być traktowany jako pierwsza pomoc (przy braku surowicy) przy ukąszeniach przez jadowite węże. W podobnych przypadkach należy natychmiast (!) zastosować okład ze zwilżonej wodą grubej warstwy węgla bezpośrednio na skórę i zmieniać go co 10–15 minut, póki nie nadejdzie fachowa pomoc lekarska. Warto też wówczas przyjąć 4–5 tabletek węgla doustnie.

Węgiel usuwa także nieprzyjemny zapach z ust, gdyż oczyszcza zarówno jamę ustną, jak przewód pokarmowy. Wystarczy 2 razy dziennie węglowy proszek nałożyć na miękką, zwilżoną wodą szczoteczkę, przetrzeć nią zęby, dziąsła i język, wypłukać usta, a następnie przez 20 minut ssać tabletkę węgla, by w ciągu paru dni pozbyć się problemu.

Węgiel drzewny powinien być przy nas zawsze.

Uwaga!  Przeciwwskazaniem do jego stosowania wewnętrznie jest przede wszystkim skłonność do zaparć. Trzeba również pamiętać, by nie przyjmować węgla w trakcie, tuż przed i bezpośrednio po posiłkach, gdyż może on wiązać składniki odżywcze, co osłabia jego efektywność przy wyłapywaniu substancji szkodliwych dla zdrowia. To samo zresztą dotyczy wszelkich innych leków, jakie przyjmujemy.