Historia uzdrowienia kielczanina chorego na stwardnienie rozsiane

Opublikował: w Metody samoleczenia, Odżywianie, Prawdziwe historie | 29 komentarze

38 letni kielczanin Tomasz Paździerz twierdzi, że sam pomógł sobie w walce z nieuleczalną chorobą – stwardnieniem rozsianym. Wystarczyła odpowiednia…dieta.

Ponad tydzień temu zgłosił się do naszej redakcji Tomasz Paździerz razem z żoną Agnieszką, aby opowiedzieć o tym jak udało mu się pokonać straszną, nieuleczalną chorobę – stwardnienie rozsiane. Przyszedł podzielić się swoimi rewelacjami z czytelnikami „Echa Dnia”.

- To był dla mnie naprawdę wielki szok, w piątek położyłem się spać zdrowy, a w sobotę wstałem chory – pan Tomasz przypomina sobie okropne chwile sprzed kilku miesięcy. – Obudziłem się z zawrotami głowy, a moja mowa była bełkotliwa. Miałem niedowład jednej ręki i drętwienia podniebienia. Nigdy wcześniej nic takiego mi się nie zdarzyło, byłem zdrowy, wysportowany. Żona wpadła w panikę, myślała, że mam udar, albo zawał. Wezwaliśmy karetkę pogotowia, zawieziono mnie na kardiologię. Jednak po tygodniu badań nie stwierdzono niczego niepokojącego, okazało się, że moje serce jest zdrowe, zrobiłem też badanie tarczycy, doplera tętnic szyjnych i potem skierowano mnie do neurologa. Tam niespodziewanie okazało, że mam klasyczną postać stwardnienia rozsianego, która wyszła po badaniu rezonansem magnetycznym.

ZASTOSOWALI TERAPIĘ OLEJEM

Rodzina mieszka obecnie w Górkach Szczukowskich, koło Kielc. Do tej pory oboje małżonkowie wiedli bardzo pracowite życie. Pan Tomasz prowadzi firmę, a pani Agnieszka też ma tysiące zajęć i jest wszechstronnie utalentowana. Skończyła studia muzyczne, a teraz jest specjalistą od spraw bezpieczeństwa i higieny pracy. Organizuje szkolenia, kursy, doradztwo. Jej pasją jest pieczenie wykwintnych ciast, tortów, ciasteczek. Oboje wychowują dwoje dzieci, 3 letniego Piotrusia i 5 letnią Kamilę. Do tej pory żadne groźne choroby nie atakowały ich rodziny. Aż do dnia, kiedy pan Tomasz nie mógł podnieść się z łóżka.

- Byliśmy tą diagnozą o stwardnieniu rozsianym zszokowani, w rodzinie nikt takiej choroby nie miał – mówi Agnieszka Tatar-Paździerz. – Wcześniej mąż był okazem zdrowia, oprócz przemęczenia pracą, nic mu nie dolegało, A tu nagle taka poważna, nieuleczalna choroba. Najgorsze było jednak to, że lekarze nie zalecili żadnego konkretnego leczenia.

Pan Tomek opowiada, że jeden ze specjalistów zasugerował, że może zostanę zakwalifikowany do programu z interferonem, ale dokładny termin jest trudny do określenia.

A on przecież potrzebował pomocy natychmiast, bo nie mógł chodzić, ani mówić – wspomina z goryczą żona. – W wielkiej rozpaczy pojechaliśmy też do znanego profesora do Łodzi, ale tam było podobnie – mówi chory. – Sława zajmująca się leczeniem stwardnienia stwierdził, że dobrze byłoby jakby Tomek dostał się do kliniki na dalsze badania, ale na to nie było żadnych szans, bo szpital był obłożony na wiele miesięcy do przodu.

I tak Paździerzowie zostali ze swoją tragedią sami. – Mąż nadal miał potworne problemy ze zdrowiem, nie mógł chodzić, był bardzo osłabiony i zdruzgotany, więc postanowiliśmy wziąć jego zdrowie we własne ręce – wspomina Agnieszka. – Zastosowaliśmy bardzo konsekwentną, owocowo warzywną dietę, potem przeszliśmy na spożywanie oleju lnianego w odpowiednich proporcjach z twarogiem, to metoda lecznicza znanej niemieckiej biochemiczki doktor Johannes Budwig. Terapię te podpowiedziała nam lekarz homeopata Katarzyna Nowak.

Wszystkie objawy neurologiczne minęły bez śladu. Trzeba było też usunąć z pożywienia składniki toksyczne, kwasy Omega 6 i alergeny wywołujące u męża alergie pokarmowe. – Dieta owocowo warzywna polegała na tym, że przez 1,5 miesiąca jedliśmy tylko to, co zalecała doktor Katarzyna Nowak – opowiada Agnieszka. – Poranek zaczynaliśmy od szklanki świeżego soku jabłkowego, surówki z białej kapusty, marchewki, czy pomidora. Na obiad zupa z kapusty. Dzieliliśmy się obowiązkami, wspólnie robiliśmy soki, głównie z jabłek, marchwi, selera i buraka, gotowaliśmy zupy kapuściane, buraczane, wielowarzywne. Ograniczyliśmy spożycie bananów, winogron i ziemniaków. Było ciężko, pojawiały się bóle głowy, rozdrażnienie, ale wytrwaliśmy, efekty były wspaniałe. Była nimi zdumiona moja bratowa, która jest lekarzem. Codziennie piliśmy też dwa litry przegotowanej wody.

- Potem przeszliśmy na dietę doktor Budwig z olejem lnianym, którą chcemy kontynuować przez dwa lata – mówi pani Agnieszka.
Dziś pan Tomasz mówi, że czuje się bardzo dobrze, tak jak przed zachorowaniem. Małżonkowie podkreślają, że zarówno oleje: z wiesiołka, z nasion dyni, ostropestu czy makowy jak i odpowiednia dieta pomagają także w innych chorobach neurologicznych, takich jak choroba Parkinsona, czy Alzheimera. Oleje według nich działają także korzystnie w leczeniu cukrzycy, chorób skóry, alergiach.

- Pewnym utrudnieniem jest to, że olej lniany powinien być zimno tłoczony nieoczyszczony wysokolinolenowy i 10-stopniowy. Oznacza to, że na każdym etapie dystrybucji olej nigdy nie posiadał temperatury wyższej niż 10 stopni Celsjusza. Powinien być przechowywany w lodówce – mówi Agnieszka. – Sprowadzamy go od producenta z Kalisza ” Złoto Polskie”. Litr kosztuje około 40-45 złotych.
Dochodzą jednak koszty przesyłki i dlatego z myślą o wielu chorych i potrzebujących pani Agnieszka postara się aby olej ten znalazł się w kieleckich sklepach ze zdrową żywnością.

Co to jest stwardnienie rozsiane
Jest chorobą ośrodkowego układu nerwowego, charakteryzującą się obecnością rozsianych ognisk demielinizacji w mózgu i rdzeniu kręgowym z początkowo przemijającymi, a potem z utrwalonymi licznymi zaburzeniami neurologicznymi.

PORADY DLA CZYTELNIKÓW

- Ostatnim, czego byśmy chcieli, to rozpętywać jakiekolwiek zamieszanie. Nie chcemy dawać złudnych nadziei, ale podzielić się z innymi naszymi doświadczeniami. Post nie jest łatwym lekarstwem, wykluczenie z diety alergenów też sprawia dużo kłopotu. Ksiądz Twardowski napisał:” Zdrowie, jak chleb powszedni zdobywa się w pocie czoła.” To, co chcemy przekazać ma charakter wyłącznie informacyjny. Nie zachęcamy nikogo do rezygnacji ze stosowania terapii farmakologicznej. Uważamy, że dieta jest pewnym rozwiązaniem zwłaszcza dla osób czekających na interferon lub dla tych, którzy na takie leczenie nie mają szans.

Kim jest i jakie ma metody doktor Budwig
Biochemiczka Johannes Budwig była kilka razy nominowana do nagrody Nobla. Ma osiągnięcia w leczeniu chorych na nowotwory. W swojej terapii zalecała stosowanie oleju lnianego w odpowiednich proporcjach z twarogiem chudym. Swoimi kontrowersyjnymi metodami ściągnęła na siebie wdzięczność tysięcy pacjentów, którym udało się pokonać nowotwór, choroby neurologiczne, cukrzycę, choroby serca, wątroby i wiele innych. Jednocześnie jednak musiała borykać się z nieustannymi atakami ze strony przemysłu farmaceutycznego, tłuszczowego a nawet samych lekarzy, którzy krytykowali jej metody leczenia.
Przepis na leczniczą pastę doktor Budwig – Należy wziąć osiem łyżek oleju lnianego i zmiksować w robocie z nożykami tnącymi z 12, 5 dekagramami chudego twarogu. Miksujemy przez 5 minut. Pasta powinna mieć konsystencję miękkiego masła. Olej musi się dobrze połączyć z twarogiem. Dla lepszej konsystencji można dodać pod koniec miksowania 1-2 łyżki chudego jogurtu. Tak przygotowaną pastę spożywamy trzy razy dziennie. Do smaku możemy dodać miodu, pieprzu cayenne, ziół, odrobinę soli. W tym czasie należy całkowicie wykluczyć: inne tłuszcze, zwłaszcza zawierające dużo kwasów omega 6 na przykład olej słonecznikowy, cukier, konserwanty, mięso, sztuczne dodatki polepszające smak. Według doktor Budwig należy spożywać dużo warzyw i owoców, kasze najlepiej nie palone, naturalne robione własnoręcznie soki, zboża, świeże ryby. Pieczywo powinno być wolne od polepszaczy, cukru, karmelu, konserwantów. Dieta powinna być stosowana do momentu poprawy stanu zdrowia. W przypadku chorób nowotworowych zaleca się stosowanie diety przez okres nie krótszy niż 2 lata.

Ponad tydzień temu zgłosił się do naszej redakcji Tomasz Paździerz razem z żoną Agnieszką, aby opowiedzieć o tym jak udało mu się pokonać straszną, nieuleczalną chorobę – stwardnienie rozsiane. Przyszedł podzielić się swoimi rewelacjami z czytelnikami „Echa Dnia”.

- To był dla mnie naprawdę wielki szok, w piątek położyłem się spać zdrowy, a w sobotę wstałem chory – pan Tomasz przypomina sobie okropne chwile sprzed kilku miesięcy. – Obudziłem się z zawrotami głowy, a moja mowa była bełkotliwa. Miałem niedowład jednej ręki i drętwienia podniebienia. Nigdy wcześniej nic takiego mi się nie zdarzyło, byłem zdrowy, wysportowany. Żona wpadła w panikę, myślała, że mam udar, albo zawał. Wezwaliśmy karetkę pogotowia, zawieziono mnie na kardiologię. Jednak po tygodniu badań nie stwierdzono niczego niepokojącego, okazało się, że moje serce jest zdrowe, zrobiłem też badanie tarczycy, doplera tętnic szyjnych i potem skierowano mnie do neurologa. Tam niespodziewanie okazało, że mam klasyczną postać stwardnienia rozsianego, która wyszła po badaniu rezonansem magnetycznym.

Olej lniany
Olej lniany pomaga w zaburzeniach widzenia, chorobach układu nerwowego, bólach mięśni, łuszczeniu się skóry, obniżeniu odporności, zahamowaniu wzrostu i rozwoju, poprawia system endokrynologiczny, silnie wspomaga leczenie cukrzycy, reguluje ciśnienie krwi i poziom cholesterolu, pomaga w walce z osteoporozą i nowotworami. Jedna łyżka stołowa oleju lnianego 10 stopniowego zawiera równowartość 6 tabletek cennego kwasu omega 3.

- Zachęcamy również wszystkich lekarzy, aby nie zostawiali chorych bez jakichkolwiek perspektyw na polepszenie stanu zdrowia. Dieta postna, dieta wyłączająca alergeny pokarmowe i dieta doktor Budwig są alternatywą. – My nikomu nie chcemy zalecać odstawiania leków, chociaż na stwardnienie rozsiane nie ma dostępnych i dobrych specyfików – dopowiada Tomasz. – Nie mogę też powiedzieć, że pokonałem stwardnienie, bo tego jeszcze nie wiem.

Przepis na leczniczą pastę dr Johannes Budwig
która pomaga w pokonaniu stwardnienie rozsianego.

Należy wziąć osiem łyżek oleju lnianego i zmiksować w robocie z nożykami tnącymi z 12, 5 dag chudego twarogu. Miksujemy przez 5 minut. Pasta powinna mieć konsystencję miękkiego masła. Olej musi się dobrze połączyć z twarogiem. Dla lepszej konsystencji można dodać pod koniec miksowania 1-2 łyżki chudego jogurtu. Tak przygotowaną pastę spożywamy trzy razy dziennie. Do smaku możemy dodać miodu, pieprzu cayenne, ziół, odrobinę soli. W tym czasie należy całkowicie wykluczyć: inne tłuszcze, zwłaszcza zawierające dużo kwasów omega 6 np. olej słonecznikowy, cukier, konserwanty, mięso, sztuczne dodatki polepszające smak. Według dr Budwig należy spożywać dużo warzyw i owoców, kasze najlepiej nie palone, naturalne robione własnoręcznie soki, zboża, świeże ryby. Pieczywo powinno być wolne od polepszaczy, cukru, karmelu, konserwantów. Dieta powinna być stosowana do momentu poprawy stanu zdrowia. W przypadku chorób nowotworowych zaleca się stosowanie diety przez okres nie krótszy niż 2 lata.

Państwo Paździerzowie podkreślają, że łączą się w cierpieniu ze wszystkimi chorymi na stwardnienie, bo doświadczyli na sobie na czym polega ich horror. Są osamotnieni, zagubieni nie wiedzą kompletnie co począć i jak mają się leczyć. Nikt się nimi nie przejmuje.

źródło: echodnia.eu autor: Iwona ROJEK  dnia:13 lutego 2009

Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na Facebooku i na Google+:

29 komentarze

  1. 07.06.2009

    Stosuję dietę lnianą półtora roku bez widocznej poprawy -choruję na SM

  2. 08.06.2009

    Witam serdecznie Pani Mario. Każdy organizm jest inny i każdy ma w sobie inną ilość toksyn. Każdy więc potrzebuje indywidualnego traktowania.
    Prześlę Pani na emaila pomocne artykuły odnośnie diety i oczyszczania organizmu.
    Nie pisze Pani, czy potrzebuje kontaktu z osobami, które stosują podobne diety?
    Myślę, że byłoby to pomocne, aby korzystać z doświadczeń innych w bezpośredniej rozmowie.
    Polecam też film – „Jedzenie ma znaczenie”.
    pozdrawiam
    Małgorzata

  3. 07.08.2009

    Witam. Niedawno rozpoznano u mnie stwardnienie rozsiane. podobne objawy miałam dziewięć lat temu .. Proszę o artykuły odnośnie leczenia dietą . Pozdrawiam. Małgorzata

  4. 23.09.2009

    Witam serdecznie,
    jeśli szukają Państwo więcej informacji na temat tego jak leczyć sm właściwą dietą radziłabym przeczytać w internecie o dr KOUSMINE. Bardzo pouczająca lektura!
    Ktoś choruje np. 10 lat i od roku stosuje dietę i uważa, że jest to juz bardzo dłuuuugo!-tak to normalna ludzka reakcja, każdy tak chce:SZYBKO, SZYBKO!!! Choroba sieje duże spustoszenie, jeśli nie była stłamszona na samym początku jej zaistnienia, trudno oczekiwać błyskawicznego działania diety. Wszystko to opisuje dr Kousmine w historii leczenia 50 przypadków osób z sm.
    Ponadto radzę wybierać olej najlepszy jakościowo i UWAGA! koniecznie wysokolinolenowy, zimnotłoczony, 10-stopniowy-czyli przechowywany w lodówce a nie na półce sklepowej.
    Dobrze jest też wzmocnić odporność preparatami z siary bydlęcej.
    Zachęcam również do poczytania w internecie o Ojcu PIO…

    Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie, a to mój mail: aga-tomka@o2.pl, w razie jakichkolwiek pytań proszę pisać.
    Agnieszka

  5. 29.12.2009

    Witam!
    Czy ktos z panstwa ma e-mail lub nr telefonu do dr.Katarzyny Nowak (Homeopata)
    Zamiszkała w Kielcach

  6. 29.12.2009

    Dr Katarzyna Nowak przyjmuje pacjentów w przychodni Omega,
    Kielce ul. Jagiellońska tel: 41 366 31 21
    http://www.omega.kielce.pl
    E-maila bezpośrednio do dr Nowak, niestety, nie znam.

  7. 07.01.2010

    SM jest trudną chorobą,bardzo trudną walczę już ponad 10 lat ,miesią temu wypożyczyłem materac magnetyczny o nazwie BEMER 3000 czy ktoś korzystał lub cokolwiek słyszał o nim będę wdzięczny o opinię, -wychodąc z założenia iż każdy indywidualnie powinien podejśc do metod leczenia.pozdrawiam bardzo serdecznie

  8. 28.01.2010

    Warto poczytać w internecie o stendowaniu żył. Robią te zabiegi na Ślasku. Ratują wielu chorych na sm. Poprzez rozszerzenie żył przyspieszają oczyszczanie mózgu z toksycznych, chorobotwórczych paskudztw…wiem, że kolejka jest już dosyć długa. W Brynowie robią to za pieniadze ok. 10.000 zł, ale chyba w Tychach zastosowali eksperymentalny program w ramach NFZ.
    Pozdrawiam
    Agnieszka

  9. 09.04.2010

    Ja miałam zabieg udrażniania żył 14.01 2010.Jestem chora na SM.Zabieg zrobili mi w Katowicach.Po zabiegu czuję się lepiej i część objawów typowych dla SM minęło.Podobno trzeba 2 lat,żeby nastąpiła duża poprawa.Żona włoskiego lekarza po 2 latach od operacji wstała z wózka i chodzi sama.Zrobili jej rezonans i nie ma uszkodzeń mózgu.Jeżeli to prawda to może jest szansa na normalne życie.Pozdrowienia.Barbara

  10. 02.05.2010

    Proponuję zapoznać się z raportami osób po zabiegu stentowania żył: http://www.stwardnienie-rozsiane.org/viewforum.php?f=13 Można tam znaleźć wiele ciekawych wniosków.

  11. 02.06.2010

    Witam!
    Chce serdecznie podziekowac za te bardzo szczegölowe i drogocenne informacje. Znam dwie osoby chore na Ms …..chcialabym im pomöc ……..przekaze te informacje dalej..
    Pozdrowiam wszystkich bardzo goraco
    Grace

  12. 04.06.2010

    polecam film UNDER OUR SKIN – jest też tłumaczenie pl.
    mnie to rozwiązało problem sm… niestety, albo stety – film okazała się prawdą..

  13. 05.08.2010

    Witam
    Mój mąż 6 lat temu zachorował na SM od tamtej pory różnie bywa, raz lepiej raz gorzej. Porusza się samodzielnie, pracuje. Dwa dni temu rozpoczęliśmy kurację olejem lnianym i wieloma suplementami diety jak: żelazo, chrom, wapń, błonnik, cynk, koncentrat owoców i warzyw, sylimarol, acerola c, magnez, B complex plus, czosnek i bakterie IntenstiFlora 7. Oczywiście dawkowanie i dieta została opracowana przez pana dietetyka na trzy miesiące, a po nich zaczniemy kolejny etap. Zobaczymy jakie będą rezultaty ale jesteśmy dobrej myśli :-)

    Pozdrawiam cieplutko
    Magda

  14. 01.11.2010

    Witam.
    Mój mąż jest chory na pląsawicę Huntingtona od 12 lat, syn odziedziczył po mężu nieprawidłowy gen ale jeszcze nie ma objawów.
    Jestem ciekawa, czy leczenie dietą dr Budwig może być pomocne w tej mało znanej i nieuleczalnej chorobie ?
    Choroba męża jest już mocno zaawansowana ale czy w przypadku syna można opóźnić tą straszną chorobę ?
    Będę wdzięczna za informację.
    Pozdrawiam.
    Danuta.

  15. 04.11.2010

    witam,bardzo bym prosiła o podanie na e-maila diety dr Budwig dzień po dniu posiłek po posiłku.Choruję na sm od 4 lat, na początku po sterydach wróciło wszystko do normy ale z każdym rzutem było coraz gorzej teraz ma duże problemy z chodzeniem,chciałabym również nawiązać kontakty z chrymi na sm
    pozdrwiam beata

  16. 04.11.2010

    zapomnialam podać e-maila :-)
    podaję:b.wojciechowska@onet.eu proszę pisać

  17. 28.12.2010

    Ogladalam dzis to znaczy 27 grudnia program na wloskiej tel o prof Zamboni ktory wynalazl przyczyne choroby sklerozy miltipla i jest ona calkowicie wyleczalna wlasnie przez czyscczenie zyl biegnacych z mozgu do serca.Po tym zabiegu balonikiem rozpychaja sie zyly i ludzie wracaja calkowicie do zdrowia podaje link z wywiadem po wlosku
    http://www.youtube.com/watch?v=LXcoGLlE_Gk

    Sa juz oficialne publikacje leczenia ale niestety interesy firm farmakologicznych sa zbyt duze aby je rozpowszechniac !!!!! Ja nie jestem chora ale chce sie podzielic z wami z tym co slyszalam tutaj we wloszech. Wiem tez ze te operacje bardzo dobrze wykonuja podobno w Bulgari tak wypowiadali sie ludzie.

  18. 08.02.2011

    najgorsze jest to że ludzie zaczynają się interesować dietą dopiero jak już jest choroba , dzisiaj na polskiej wsi dogorywają ostatnie gospodarstwa oparte o tradycyjne formy uprawy i hodowli , jak to ostatnio zaczęto nazywać o zasady permakultury. Dzis większość zdezorientowanych spanikowanych ludzi wierzy decydentom systemu medycznego a im tak zależy na zdrowiu pacjentów jak rządowi który wpuszcza z niemiec mięso zatrute dioksynami , a kacyki z izby rolniczych zamiast domagać się kontroli granicznych i embarga na truciznę wołają o dopłaty do eksportu polskiego mięsa , wszystko jest w tym kraju postawione na głowie .
    Z dietą zamiast wydziwiać najlepiej jeść to co najprostsze , pić surowe jaja z miodem , mielonym ostropestem lub mielonymi paczkami drzew (mieristemoterapia) , kozieradką , marchwi luba marchewnika , to zalać olejem , pomieszać. Grunt to zdrowa wątroba , nerki , trzeba pić piwo , najlepiej samemu warzyć , wino robić , grzańce pić , gorzałke , mleko prosto od krowy kupować , dopóki są jeszcze gospodynie które mają krowy żywione tradycyjnie , ser biały , nie wspominając o orkiszu

  19. 21.02.2011

    Choruję na SM od 2008 roku, rok temu stosowałam olej lniany budwigowy, było spoko, przerwałam…niepotrzebnie
    to pomagało…jedyny problem w tym że nie wiedziałam jakie dania sobie z tego robić co jeść na śniadanie, obiad, kolację. Wiem na przykład, że najlepiej jeść chleb żytni za zakwasie, orkiszowy nie pszenny ponieważ wielu z nas ma niezdiagnozowaną alergię na gluten. Czy ktoś mógłby mi pomóc ? Określić co jeść w ciągu dnia? Bardzo proszę. Mój mail : madeline9@onet.eu

  20. 20.04.2011

    Polecam forum o stwardnieniu rozsianym http://www.stwardnienie-rozsiane.org Znajdziecie tam relacje osób, które poddały się zabiegowi udrażniania żył szyjnych.

  21. 24.06.2011

    Witam! Dzisiaj widziałam wTV program o pewnej Amerykance, która chorowała na SM. Wyleczyła się dietą, z której wykluczyła: zboża, nabiał, jaja, czerwone mięso, rosliny strączkowe, drożdże. Jadła warzywa, owoce, mieso drobiowe, ryby,ryż. Z czasem okazało się, że jej córka również zachorowala na SM i ją równiez wyleczyla za pomocą tej samej diety. Aby podzielić się swoimi doswiadczeniami z innymi napisała książkę ” Dieta w walce ze stwardnieniem rozsianym” Ann Soyer /nie jestem pewna czy tak się pisze jej nazwisko, nie podano czy istnieje polskie tłumaczenie tej książki/. Może ktos zechce wykorzystać tę informację. Jesli komus pomoże w poprawie samopoczucia będzie mi miło. Serdecznie pozdrawiam Zofia 74

  22. 24.06.2011

    Chciałam uzupełnić: ksiażka, o której pisałam wyżej ma oryginalny tytuł „The MS Recovery Diet’ napisana przez Ann D. Sawyer and Judith E. Bachrach

  23. 30.06.2011

    Witam! u mojej mamy SM stwierdzono 2 lata temu ..nie ma poprawy, niestety coraz gorzej.. myślimy o diecie dr Budwig może to choć trochę by pomogło?..mógłby ktoś mi na e-maila przesłać zalecenia tej diety czyli głównie dzień po dniu co jeść posiłek po posiłku? I czy orientuje się ktoś w jakim mieście oprócz Katowic oczywiście, robi się zabiegi poszerzania żył? taka informacja byłaby bardzo pomocna jako ze mieszkamy na północy kraju..dziękuję z góry za wszystkie informacje i dużo, dużo siły i zdrowia chorym na SM życzę
    ps.:mój e-mail: anetakfiz@interia.pl

  24. 16.07.2011

    Dzień dobry w roku 2010 u mojego męża wykryto stwardniene rozsiane.
    Ta bardzo przkra wiadomość była dla nas bardzo trudna,a szczegulnie dla naszych dzieci mamy ich czwórke Piotrusia który ma już prawie 10 lat,Anie ona już w zasadzie jest kuż pełnoletnia,Krystiana który ma już prawie 2,5 roku i jeszcze Wiktorie która ma 6lat .Mąż nawet chciał odebrać sobie żyćie ale tego niezrobił.Po pewnym czasie powiedzial że jest dla mnie cieżarem.Ja z początku niewiedziałam jak sobie z tym kłopotem radzić ale po pewnym czasie moja bardzo bliska mnie koleżanka powiedziała mi że przy tej chorobie stosuje sie też siemienie lniane.

  25. 01.08.2011

    Witam ! Jestem 54 letnią kobietą, przez ostatnich kilka lat z nadzieją na pomoc „wędrowałam” od specjalisty do specjalisty, neurolog,ortopeda,chirurg… operacja z dużym ryzykiem niepowodzenia ale nie miałam wyjścia . Udana..nie wiem kiedy odpocznę od bólu i jeszcze świadomość o czekającej następnej operacji budziła we mnie grozę. I wówczas, w grudniu 2010, ktoś widząc moje cierpienie daje mi ” coś” mówiąc , że poczuję ulgę, pomoże…Przyjmuję ale nie ukrywam mojego sceptycyzmu, sądzę, że nawet byłam trochę niemiła, bo przecież spotykałam się przez tyle lat z jakąś bezradnością w spojrzeniu, gestach lub milczeniem na zadawane pytania u wielu osób od których oczekiwałam profesjonalnej pomocy. To co przeżyłam w kolejnych miesiącach wywołało u mnie nieprawdopodobną euforię, koniec bólu,nadzieja.. i dzisiaj pewność. Nie mogę powiedzieć bo nie pamiętam, kiedy czułam się tak dobrze, bo „skutkiem ubocznym” jest to, że ustąpiły mi inne tzw. „nieuleczalne” choroby (depresja, zatoki, alergia…itp) Dziękuję Bogu i osobie, która nie przeszła obojętnie koło mnie w grudniu. Będę szczęśliwa mogąc pomóc choć jednej osobie, Pozdrawiam, życzę zdrowia i wiary …Zdrowie naprawdę jest w zasięgu Waszej ręki.

  26. 21.08.2011

    Witam gorąco.Od 2009 roku choruje na Sm i do dzis czuje sie zle.Juz 3 razy bralam sterydy ale za pewien czas problemy wracaja.Moj lekarz na kazdej wizycie powtarza ze nic nie bedziemy robic.Doluje mnie to bo nie daje sobie rady z bolem konczyn a niekiedy z chodzeniem.Co mam robic,czy ktos moze mi doradzic? Pozdrawiam Beata.

  27. 29.08.2011

    Renata i Agnieszka mają rację (stentowanie żył). Dieta dietą, może polepszyć samopoczucie. Olej lniany wcale nie jest taki super jakby się wydawało. A na pewno nie z twarogiem, który odwapnia kości :/ jestem biologiem molekularnym i nie jem w ogóle twarogu i nie polecam. Najlepsze są wypowiedzi takich osób jak Ania. „Przyjmuję coś i ach jestem taka zdrowa, bóg zapłać dobranoc”. Jak mnie to wnerwia.

  28. 30.08.2011

    Aniu więcej precyzji w tym ‘ coś’.Ja choruję 30 lat.Przez ostatnie lata biorę biosteron DHEA w dawkach 20 mg i trochę chyba mi pomaga.Ale co to jest coś? Pozdrawiam B.

  29. 18.12.2011

    Pani Malgorzato, obecnie stosuje dietę owocowo warzywna, potem zdrowa dilera Dr Budwig, wizyta u profesora w Łodzi jutro, prosze o informacje i cokolwiek moze mi pomoc odnośnie zdrowej diety. Prosze trzymać za mnie kciuki….. serdecznie pozdrawiam, Dagmara. dagmara.aberdeen@yahoo.com

Odpowiedz na komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>